Sara Suchowiak i Michał Rudnicki

Jako wolontariusze Fundacji Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio” w okresie od 04-07.2018 do 23.09.2018 wyjechaliśmy na misję medyczną do Ghany. Przyjechaliśmy na zaproszenie biskupa diecezji Obuasi - John Yaw Afoakwa i siostry zakonnej, koordynatorki ośrodków zdrowia w diecezji - Mary Owusu Frimpong. Pracowaliśmy w przychodni, w małej wiosce - Yapesa. Ośrodek zdrowia, ze względu na swoje położenie, został troszkę zaniedbany w stosunku do innych placówek medycznych w kraju. Brakuje tu bardzo wielu podstawowych rzeczy, począwszy od bieżącej wody, przez leki i środki opatrunkowe, a kończąc na prostych narzędziach diagnostycznych. Dzięki zebranym środkom chociaż w części udało nam się pokryć to zapotrzebowanie. Jeszcze z Polski wysłaliśmy paczki z darami zebranymi w ramach akcji „Opatrunek na ratunek”, kocyki i czapeczki dla noworodków zrobione przez „Włóczkersów”. Na miejscu, w Ghanie, zakupiliśmy najbardziej potrzebny sprzęt, m.in. mikroskop, nebulizator czy butlę tlenową z przepływomierzem. Umożliwiliśmy także powiększenie przychodni poprzez dobudowanie nowych pomieszczeń.

Ośrodek zdrowia posiada laboratorium, które dzieli pomieszczenie z porodówką. Możliwe jest wykonywanie podstawowych testów paskowych: ciążowy, na kiłę, wzw B, AIDS , badanie moczu oraz morfologię, grupę krwi czy test mikroskopowy na malarię. W budynku znajduje się także gabinet zabiegowy, pokój konsultacyjny, dwie sale dla chorych z trzema łóżkami każda oraz apteka, w której można zakupić większość z przepisywanych leków. Personel przychodni liczy 15 osób w tym jedna położna, technik laboratoryjny oraz trzy dyplomowane pielęgniarki, nie ma żadnego lekarza.

Sara, jako położna, zajmowała się konsultacjami i leczeniem kobiet ciężarnych, przyjmowała porody, a także odwiedzała swoje podopieczne w ich domach na tzw. wizytach patronażowych. Michał, jako lekarz, opiekował się mieszkańcami okolicznych wiosek, diagnozując i lecząc prawdziwy kalejdoskop jednostek chorobowych. Większość pacjentów przychodziła z zakażeniem układu oddechowego, malarią, nie brakowało również chorób przewlekłych, takich jak cukrzyca, astma czy nadciśnienie. Dzięki zakwaterowaniu zaraz obok przychodni, byliśmy gotowi pomóc o każdej porze dnia. Zawsze staraliśmy się dzielić swoimi umiejętnościami i wiedzą z tutejszym personelem, który również przekazał nam bardzo dużo praktycznych wskazówek.