Sara Suchowiak

22 sierpnia 2017 roku wyleciałam do Kamerunu na siedmiomiesięczną misję medyczną w ramach programu Fundacji Pomocy Humanitarnej Redemptoris Missio „Położna w Afryce”.

Kamerun leży w Afryce środkowej, nad Zatoką Gwinejską ze stolicą w Yaounde. Graniczy z Nigerią, Czadem, Republiką Środkowoafrykańską, Kongiem, Gabonem i Gwineą Równikową. Jest on półtora razy większy od Polski. Kamerun uzyskał niepodległość od Francji i Wielkiej Brytanii 1 stycznia 1960 roku. Ze względu na historię kolonizacji w Kamerunie wyróżniamy strefę anglofońską (kolonia brytyjska) i frankofońską, z tego względu istnieją tam dwa języki urzędowe – angielski i francuski. Żyje tam ponad dwieście grup etnicznych, z których każda posiada swój własny język, tradycje i kulturę. Obecnie 112 polskich misjonarzy świadczy swoją posługę dla tamtejszej ludności.

Podczas mojej misji stacjonowałam w miasteczku – Garoua-Boulai u polskich sióstr dominikanek od Św. Dominika. Jest to miasto graniczne pomiędzy Kamerunem i Republiką Centralnej Afryki. Należy do prowincji Wschód z główną siedzibą władz w Bertoua oddalonego o 250 kilometrów. Leży w strefie ubogiej sawanny z typowym dla niej brakiem wody i nieurodzajną ziemią. Dodatkowym problem tutejszej ludności są ciągłe przerwy w dostawie prądu z powodu niewystraczającej mocy lokalnej elektrowni w stosunku do ciągłego powiększania się miasta. Głównymi plemionami w tamtej okolicy są Foulbe (90%), Gbaja i Bororo. Pierwsze plemię charakteryzuje się religią muzułmańską i zajmuje się głównie handlem, Gbaja to w większości chrześcijanie trudniący się uprawą pól i kłusownictwem, a Bororo to plemię koczownicze, ich głównym zajęciem jest hodowla bydła. Każde z plemion prócz własnego języka i kultury posiada także charakterystyczne cechy morfologiczne nierzadko pozwalające z góry określić z jakiej rodziny się wywodzą.

Lokalne władze od 2012 roku z pomocą kilku organizacji międzynarodowych (UNICEF, Czerwony Krzyż i UNHCR) borykają się z problemem systematycznie zwiększającej się liczby uchodźców. Przybywają oni głównie z Republiki  Środkowej Afryki, w której od dziesiątek lat trwa wojna. Szukają w Kamerunie schronienia i spokojnego, godnego życia. Oficjalnie zarejestrowano 25.000 uchodźców, jednak nieoficjalnie szacuję się, że ich liczba przekracza 100.000. Niestety, państwo nie jest w stanie kontrolować napływu ludności z powodu jej ogromnej liczby, a także łatwości przechodzenia przez granicę. Głównym miejscem zamieszkania uchodźców są dwa ogromne obozy stworzone specjalnie dla nich.

Misja dominikańska prowadzi przychodnie wraz z porodówką, w których pracowałam w ramach wolontariatu medycznego. Katolicki Ośrodek Zdrowia, działający w tym regionie od ponad 30 lat cieszy się dużą popularnością wśród najuboższej części ludności, w tym uchodźców. Dzieje się tak z powodu najniższych cen w okolicy, rzetelnemu leczeniu, a także dzięki tubylczemu personelowi, z którym chorzy mogą porozumieć się we własnym języku (a nie tylko w języku francuskim jak w większości ośrodków). Rocznie do przychodni trafia około 25.000 chorych, z czego 35% stanowią uchodźcy. Ośrodek zatrudnia 15 pracowników – siostra zakonna jest jedynym lekarzem, ponadto pracuje tam dwóch pielęgniarzy i dwóch laborantów, reszta to pomoc medyczny lub osoby bez jakiegokolwiek wykształcenia.

Katolicki Ośrodek Zdrowia pw. św. Józefa czynny jest sześć dni w tygodniu od 8:00 do 15:00. W jego obrębie mieszczą się: kasa, punkt prekonsultacyjny, 3 gabinety konsultacyjne, gabinet zabiegowy, sala opatrunkowa, laboratorium, farmacja, punkt szczepień i 3 sale z trzema łóżkami dla chorych każda. Porodówka czynna jest całą dobę. Znajdują się tam dwie sale porodowe i dwie sale pełniące rolę sali przedporodowych i poporodowych. Nie ma tam sali operacyjnej, karetki, lekarza ginekologa czy nawet osoby z jakimkolwiek wykształceniem położniczym.

Najczęstszymi objawami chorobowymi, z którymi zgłaszają się pacjenci do przychodni są: ból głowy, gorączka, kaszel oraz objawy ze strony układu pokarmowego (ból brzucha, wymioty, biegunka). Do najczęściej diagnozowanych jednostek chorobowych zalicza się: malarię, zakażenia układu oddechowego, parazytozy, dermatozy oraz choroby zakaźne: gruźlica, AIDS czy kiła. Dodatkowo przychodnia obejmuje opieką chorych na cukrzyce, nadciśnienie oraz prowadzi wizyty prenatalne.