O Truvadzie raz jeszcze

Opublikowano: 21 lipiec 2012
Niedawno MMPolonia informował o wynikach przeprowadzonych w Afryce badań nad lekiem Truvada, który zmniejszał ryzyko zakażenia wirusem HIV wśród zdrowych osób utrzymujących kontakty seksualne z zakażonymi. Ostatnio Amerykańska Agencja Leków i Żywności FDA zezwoliła na profilaktyczne stosowanie Truvady w Stanach Zjednoczonych. Z danych CDC wynika, że terapia Truvadą mogłaby ustrzec ponad 400 tysięcy osób przed zakażeniem. Problemem może być cena - roczny zapas leku kosztuje 14 tysięcy US$ na osobę. Panel Ekspertów, który rekomendował FDA wydanie zezwolenia na profilaktyczne stosowanie Truvady, podkreśla jednak, o konieczności stosowania prezerwatyw i wykonywana kontrolnych badań w kierunku zakażenia co 3 miesiące. Osobnym problemem jest bilans zysków i strat w ochronie przed zakażeniem, skutki uboczne stosowania Truvady profilaktycznie oraz możliwość narastania oporności wirusa przy szerszym stosowaniu leku. Niektórzy eksperci poddają w wątpliwość sens takiego postępowania prewencyjnego, wskazując na konieczność przeznaczenia większych nakładów na edukację wśród lekarzy i pacjentów oraz na większą dostępność darmowych testów na obecność wirusa.
 
źródło: Rynek Zdrowia
 
 

Raport o śmiertelności z powodu pełzakowicy w Stanach Zjednoczonych.

Opublikowano: 19 lipiec 2012
The American Journal of Tropical Medicine and Hygiene opublikował artykuł analizujący przypadki amebozy, występujące w ciągu 18 lat – między 1990 a 2007 rokiem – na terenie Stanów Zjednoczonych. Autorzy piszą, że w tym okresie zanotowano łącznie 134 zgony z powodu pełzakowicy - w tym 10 u nosicieli wirusa HIV. Ponadto zauważyli, że śmiertelność była większa u mężczyzn pochodzenia hiszpańskiego i azjatyckiego oraz u osób powyżej 75 roku życia. W czasie 18 letniego okresu obserwacji wykazano trend spadkowy liczby zgonów powodowanych przez Entamoeba histolityca. W jednym z kolejnych numerów pojawiła się odpowiedź tajwańskich naukowców na opublikowany artykuł. Badacze podnoszą konieczność wykazania przyczyn korelacji między zgonem powodowanym przez amebę a zakażeniem wirusem HIV. Zauważają, że amebozę trzeba brać pod uwagę w diagnostyce różnicowej HIV dodatnich pacjentów prezentujących objawy zapalenia błony śluzowej jelita grubego i zmian w wątrobie, zwłaszcza w krajach rozwijających się. Podkreślą że objawy pełzakowicy u pacjentów seropozytywnych i negatywnych wyglądają podobnie. Przytaczają badania w których wykazano, że w grupie HIV dodatnich pacjentów zaobserwowano przede wszystkimi większą liczbę powikłań wątrobowych. Zaznaczają, że w krajach rozwiniętych osoby HIV dodatnie już od dawna zaliczane są do grupy ryzyka inwazyjnej amebozy,
 
Oba artykuły w pełnej wersji można przeczytać są na stronach The American Journal of Tropical Medicine and Hygiene po wykupieniu dostępu elektronicznego (www.ajtmh.org).
 
oprac. lek. Szymon Nowak
źródło: „Amebiasis-related mortality among United States Residents, 1990-2007”; J. Gunther;
Am J Trop Hyg 2011, vol. 85, no 6; „Amebiasis Deaths in the United States”; Ch. Hung;
Am J Trop Hyg 2012; vol. 86, no 5.
 
 

Jedna trzecia leków na malarię nieskuteczna!

Opublikowano: 19 lipiec 2012
„The Lancet Infectious Dieases” alarmuje, że 1/3 leków na malarię jest nieskuteczna. Autorzy artykułu opublikowanego w tym czasopiśmie przywołują badania przeprowadzone w Azji i Afryce. Łącznie przebadano około 4 tysięcy próbek leków. Większość z nich okazała się marnej jakości i odznaczała się wątpliwą skutecznością. Może to wpływać na uodparnianie się zarodźców malarii na dostępne preparaty. Nie przeprowadzono badań w Chinach i Indiach, gdzie mieszka jedna trzecia populacji globu. Ponadto to właśnie rynek tych krajów jest źródłem wielu podrobionych preparatów przeciwmalarycznych. Badacze podkreślą, że nie istnieje sprawny system kontroli jakości produkowanych leków. Ponadto wskazują na słaby zakres wiedzy nt. preparatów przeciwmalarycznych wśród pracowników służby zdrowia. Przypominają, że z powodu malarii wywoływanej przez P. falciparum rocznie może umierać nawet 1,2 miliona ludzi. Mimo wszystko od 2000 roku śmiertelność z powodu malarii spadła o 25% w skali globalnej, i o 33% w Afryce. WHO podkreśla jednak że nie są to satysfakcjonujące dane i zaleca dalsze badania nad usprawnianiem leczenia zimnicy.
 
oprac. lek. Szymon Nowak
źródło: Rynek Zdrowia
 
 

Materiał genetyczny wirusa japońskiego zapalenia mózgu znaleziony u komarów we Włoszech!

Opublikowano: 19 lipiec 2012
Włoscy naukowcy donoszą, że przeprowadzone badania w kierunku obecności flawiwirusów u komarów występujących w wiejskich okolicach Modeny i Bolonii przyniosły zaskakujące wyniki. W latach 2010-2011 zbierano próbki komarów, określano ich przynależność rodzajową i sekwencjonowano z otrzymanych prób materiał genetycznych flawiwirusów. Znaleziono RNA dwóch patogenów które wcześniej już notowano na terenie Europy (wirus ISF oraz Usoto virus – USUV). Jednak w jednej z próbek pochodzącej od komarów z rodzaju Culex zsekwencjonowano RNA jednakowe z materiałem wirusa japońskiego zapalenia mózgu (JEV). Wyniki porównano z materiałem wirusa występującego na endemicznych terenach Azji. Okazał się identyczny. Wykluczono też możliwość zanieczyszczenia prób obcym materiałem podczas pracy w laboratorium. Nigdy wcześniej bezpośrednio nie dowiedziono obecności wirusa JEV u komarów w Europie. W 1996 roku Mani i wsp. donosili jedynie o stwierdzeniu przeciwciał anty-JEV u ptaków. Skąd wirus mógł znaleźć się we Włoszech? Mówi się o znaczeniu migracji ptactwa wodnego. Autorzy podkreślą o konieczności przeprowadzenia dalszych badań i określenia ryzyka transmisji wirusa we Włoszech i innych krajach Europy. Wirus japońskiego zapalenia mózgu powoduje rocznie od 30-50 tys. przypadków zapalenia mózgu na całym świecie. Większość przebiega bezobjawowo. 30 % spośród pacjentów, którzy prezentują objawy, umiera, a u kolejnych 30 % choroba pozostawia trwałe następstwa neurologiczne.
 
oprac. lek. Szymon Nowak
źródło: „Japanese encephalitis virus RNA detected in Culex pipiens mosquitoes in Italy”;
P. Ravanini i wsp.; Eurosurveillance 2012; vol. 17, issue 28.
 
 

Krtaniowa i skórna błonica – przypadek choroby zawleczonej do Szwecji przez turystów wracających z zachodniej Afryki – marzec 2012

Opublikowano: 15 lipiec 2012
Fot. 1 Maczugowiec błonicy 
(źródło: Online Textbook of Bacteriology)

W marcu 2012 roku 68 kobieta została przyjęta na oddział laryngologiczny jednego ze szwedzkich szpitali z gorączką, kaszlem, bólem gardła i chrypką. Przed dwoma tygodniami pacjentka wróciła z urlopu w zachodniej Afryce. Lekarz pierwszego kontaktu na podstawie wywiadu i badania przedmiotowego zasugerował wirusowe lub grzybicze zapalenie krtani. Pacjentka została skierowana do szpitala, gdzie w laryngoskopii wykazano obecność szarych błon w otoczeniu strun głosowych. W badaniach dodatkowych wykazano jedynie niewielkie zmniejszenie liczby płytek krwi. Wstępnie podano leczenie przeciwgrzybicze i pobrano wymazy do oceny bakteriologicznej, które po 7 dniach potwierdziły zakażenie maczugowcem błonicy produkującym toksynę. Pacjentce włączono leczenie dożylną benzylopenicyliną, nie podano antytoksyny ze względu na brak objawów ze strony nerek, serca i układu nerwowego. Powiadomiono odpowiednie służby sanitarne. Do momentu postawienia diagnozy z pacjentką kontakt miało 12 osób, które nie wykazywały objawów zakażenia, ponadto wszystkie były szczepione przeciwko błonicy. W czasie postępowania diagnostycznego okazało się, że 78 letni mąż pacjentki, który towarzyszył jej podczas urlopu, miał skórne ognisko błonicy na kończynie dolnej, w postaci owrzodzenia z ropną treścią. Nie zgłaszał innych dolegliwości. Pobrano wymazy bakteriologiczne, które potwierdziły obecność bakterii produkującej toksynę zarówno w ranie jak i w obrębie jamy ustnej. Pacjent otrzymał leczenie erytromycyną. Autorzy opisu przypadku podkreślają, że błonica jest obecnie rzadką chorobą w Europie, często zbyt późno rozpoznawaną. W 2009 roku stwierdzono jedynie 15 potwierdzonych przypadków błonicy na całym kontynencie. Akcentują ponadto bardzo ważną rolę szczepień przeciw błonicy, mając na uwadze, że znaczna część szwedzkiej populacji, która urodziła się przed wdrożeniem powszechnych szczepień, takich szczepień po prostu nie posiada. Stąd ważne aby informować pacjentów o możliwości zaszczepienia przed planowaną podróżą do strefy gdzie istnieje prawdopodobieństwo infekcji. Zwracają również uwagę, aby pamiętać, że przewlekłe, niegojące się rany po powrocie z krajów endemicznego występowania mogą sugerować zakażenie błonicą.

 
oprac. lek. Szymon Nowak
źródło: „Imported laryngeal and cutaneous diphteria in tourists returning from western Africa to Sweden, march 2012”; E. Lindhausen-Lindhe i wsp.; Eurosurveillance, Vol. 17, Issue 23
 
 

Czerwiec 2012 Szczyt +20 w Rio de Janeiro. Co dalej w kwestii zdrowia międzynarodowego?

Opublikowano: 12 lipiec 2012
W połowie czerwca 2012 roku odbyła się Konferencja Organizacji Narodów Zjednoczonych poświęcona sprawom zrównoważonego rozwoju. Na spotkaniu akredytowanych zostało 191 przedstawicieli Państw Członkowskich, w tym wielu z najwyższego szczebla władzy. Data Szczytu została wybrana nieprzypadkowo – spotkanie miało miejsce w 20 rocznicę Konferencji w Rio, na której uchwalono Agendę 21, zawierającą plan działania Narodów Zjednoczonych stojących wtedy u progu XXI wieku. W tym roku mija również 10 rocznica Szczytu Ziemi w Johannesburgu, na którym dyskutowano postęp założeń ustalonych w 1992 roku w Brazylii. Komentatorzy śledzący tematykę zdrowia międzynarodowego otwarcie przyznają, że Szczyt w Rio to fiasko, choć oczekiwano przyjęcia dokumentu końcowego dorównującego rangą Agendzie 21. Przedstawiamy kilka punktów poświęconych zdrowiu międzynarodowemu, które znalazły się na stronach wypracowanego dokumentu końcowego. Z doniesień prasowych wynika, że to jednak nie sprawy zdrowia wzbudzały wśród obradujących największe kontrowersje. Scysje dotyczyły głównie spraw rozwoju technologicznego i transferu nowoczesnych technologii do krajów rozwijających się. Emocje wzbudzały też sprawy zmian klimatycznych i niespełnione oczekiwania organizacji zaangażowanych w ochronę przyrody. Wróćmy jednak do kwestii zdrowia.
 
Zauważono, że zdrowie społeczeństwa jest jednym z najważniejszych wskaźników zrównoważonego rozwoju. Podkreślono, że nieustanny rozwój jest niemożliwy przy tak dużym rozpowszechnieniu chorób zakaźnych i niezakaźnych. Wyrażono przekonanie, że praca nad społecznymi i środowiskowymi uwarunkowaniami zdrowia jest niezbędna dla kreowania ekonomicznie produktywnego i zdrowego społeczeństwa. Ustalono, że uniwersalny dostęp do ochrony zdrowia jest nieodłączna częścią zrównoważonego rozwoju.
 
Wezwano do wzmocnienia systemów ochrony zdrowia. Ważnym ustaleniem było zauważenie, że HIV, AIDS, malaria, gruźlica, grypa, polio i inne choroby zakaźne wymagają zwiększonej uwagi. Zobowiązano się podwoić starania, dla zwiększenia dostępności środków profilaktyki zakażeń HIV, leczenia, opieki oraz ograniczenia transmisji HIV z matki na dziecko. Wzmocnienia wysiłków wymaga też walka z malarią, gruźlicą i zaniedbywanymi chorobami tropikalnymi.
 
Zaakcentowano, że plagą XXI wieku są choroby cywilizacyjne. Zgodnie ustalono, że należy wdrożyć rozwiązania dla profilaktyki, leczenia i opieki dla chorych na choroby niezakaźne, przede wszystkim cierpiących na nowotwory, choroby sercowo-naczyniowe, przewlekłe choroby układu oddechowego i cukrzycę. Zobowiązano się rozważyć wielosektorowe rozwiązania na poziomie politycznym mające ograniczyć rozpowszechnienie chorób niezakaźnych.
 
Wezwano do ściślejszej współpracy politycznej na poziomie lokalnym i międzynarodowym dla wzmocnienia systemów ochrony zdrowia przez zwiększenie nakładów finansowych oraz rozwój i szkolenie kadr medycznych. Podkreślono konieczność poprawy dystrybucji i dostępu do bezpiecznych, efektywnych leków, szczepionek i technologii medycznych. Podkreślono ważną pozycję Światowej Organizacji Zdrowia i zadeklarowano jej pełne wsparcie.
 
Zauważono konieczność systematycznego przeglądu trendów populacyjnych i rozważania ich na poziomie lokalnym i międzynarodowym, uwzględniając je w strategiach i polityce rozwojowej. Związane z tym jest wezwanie dla pełnej realizacji założeń uchwalonej w Pekinie Platformy Działania oraz Programu Działania Międzynarodowej Konferencji na rzecz Populacji i Rozwoju – założenia dotyczyły seksualności i zdrowia reprodukcyjnego, oraz wszelkich praw człowieka związanych z tą dziedziną
.
Zobowiązano się również wzmocnić wysiłki na rzecz redukcji śmiertelności matek i dzieci. Zadeklarowano poparcie dla równości płci, ochrony praw kobiet, mężczyzn i młodzieży w aspekcie wolnych i odpowiedzialnych decyzji dotyczący seksualności, włączając w to dostęp do ochrony zdrowia reprodukcyjnego oraz wolność od przymusu, przemocy i dyskryminacji. Zobowiązano się do skutecznej kontroli nad jakością opieki zdrowotnej w materii zdrowia reprodukcyjnego, dostępności do pełnej informacji i pomocy w zakresie planowania rodziny.
 
W kwestii wody i warunków sanitarnych potwierdzono, że czysta woda pitna jest niezbędna zrównoważonego rozwoju i jest powiązana z wieloma innymi kluczowymi problemami ocierającymi się o proces zrównoważonego rozwoju. Zaakcentowano, że dostęp do czystej wody pitnej to podstawowe prawo każdego człowieka. Mowa była już o tym 10 lat temu na konferencji w Johannesburgu i w ramach Millenium Declaration. Podtrzymano dążenie do zmniejszenia o połowę liczby ludności bez dostępu do czystej wody pitnej i odpowiednich warunków sanitarnych. Termin realizacji założonych celów to rok 2015.
 
Z powyższych rozważań wynika, że nie podjęto niczego co byłoby zaskakującym przełomem w dążeniu do zrównoważonego rozwoju, jeśli chodzi o kwestie zdrowia międzynarodowego. Problemy, które były aktualne 10 lat temu, okazują się być cały czas aktualne. Stale akcentowane są zagadnienia, ale z samych ustaleń de facto mało wynika. Komentatorzy po zakończonym Szczycie wielokrotnie podkreślali, że Rio +20 należy uznać na wielką porażkę. Ponoć to problemy strefy Euro zdołały przyćmić kwestie poruszane na spotkaniu w Brazylii. Dla Czytelników zainteresowanych całością ustaleń polecam lekturę ponad 50 stronicowego dokumentu końcowego, który można znaleźć na oficjalnych stronach Szczytu: www.uncsd2012.org
 
Tłumaczenie i opracowanie: lek. Szymon Nowak
Źródło: www.uncsd2012.org , www.unesco.pl
 
 

Truvada zmniejsza ryzyko zakażenia wirusem HIV.

Opublikowano: 09 lipiec 2012
W połowie 2011 roku New Sciencist donosił, że niedrogi lek może zmniejszać ryzyko zakażenia wirusem HIV zdrowego partnera. Mowa o Truvadzie, która jest połączeniem tenofowiru i emtrycytabiny. Skuteczności takiego połączenia dowodziły dwa badania przeprowadzone w Afryce. W pierwszym uczestniczyło prawie 5000 par z Kenii i Ugandy. Zdrowy partner przyjmował codziennie tenofowir, albo tenofowir w połączeniu z emtrycytabiną albo placebo. Jak się okazało w grupie przyjmującej Truvadę zakażonych zostało tylko 13 osób, podczas gdy wśród przyjmujących placebo aż 78. Dowodzi to zmniejszenia ryzyka zachorowania o 73%. Wśród osób przyjmujących sam tenofowir zakażonych zostało 18 osób (ryzyko zmalało o 62%).
 
Drugie badanie przeprowadzono w Botswanie, we współpracy między Centers for Disease Control and Prevention w Atlancie (CDC) a Ministerstwem Zdrowia Botswany. Zrekrutowano 1200 aktywnych seksualnie osób, przyjmujących albo tenofowir z emtrycytabiną albo placebo. Zakażonych zostało tylko 9 osób, w ciągu dwóch lat trwania badania. W grupie przyjmującej placebo było ich 24.
 
Niektóre szacunki mówią, że w świetle tych badań, gdyby zaczęto szeroko stosować ten lek w krajach o dużych wskaźnikach zapadalności na HIV, mogłoby to przyczynić się do ocalenia ponad 7 milionów ludzi do końca 2020 roku. Warto zauważyć, że koszt jednej tabletki Truvady to tylko około 25 centów amerykańskich.
 
oprac. Szymon Nowak
źródło: Rynek Zdrowia