Otwarto zapisy na egzamin z medycyny podróży organizowany przez ISTM

Opublikowano: 20 listopad 2012
W połowie listopada zostały otwarte zapisy na egzamin obejmujący zagadnienia medycyny podróży. Egzamin organizowany jest przez Międzynarodowe Towarzystwo Medycyny Podróży (ISTM). Test będzie miał miejsce w maju 2013 roku w Maastricht.
 
Zagadnienia jakimi musi wykazać się osoba przystępująca do testu obejmują główne aspekty klinicznej medycyny podróży. Specjalistyczna wiedza z zakresu medycyny tropikalnej nie jest wymagana. Pytania w większości dotyczyć będą przygotowania do wyjazdu do krajów strefy tropikalnej, zasady dobory odpowiedniej chemioprofilaktyki przeciwmalarycznej, oraz praktyczna wiedza dotycząca postępowania z chorującym pacjentem wracającym z tropiku. Osoby, które zdadzą test, otrzymają Certyfikat potwierdzający wiedzę  z zakresu medycyny podróży.
 
Warto zauważyć, że niegdyś koszty przystąpienia do testu wynosiły zaledwie 400 US$.
 
źródło: www.istm.org
 
 

Gruźlica – co nowego? Raport Światowej Organizacji Zdrowia

Opublikowano: 11 listopad 2012
W październiku ukazał się najnowszy Raport Światowej Organizacji Zdrowia dotyczący gruźlicy - donosi The Lancet. Dokument zebrał dane ze 182 państw członkowskich i łącznie 204 krajów i terytoriów, obejmujących niemalże 99% obszarów występowania choroby.
 
W Raporcie po raz pierwszy zamieszczono dane nt. rozpowszechnienia gruźlicy wśród kobiet i dzieci, oraz podjęto próbę określenia liczby uratowanych ludzi, dzięki wdrożeniu działań dla ograniczenia współwystępowania HIV/AIDS.
 
Liczba przypadków rozpoznawanej gruźlicy i zgonów z jej powodu systematycznie spada. Od 1990 roku liczba zgonów spadła o 41% i przy zachowanych tendencjach jest szansa do osiągnięcie poziomu 50% do roku 2015. Od 1995 roku dostęp do strategii leczenia opracowanej przez WHO (DOTS – bezpośredni nadzór nad przyjmowaniem leków i możliwe krótkie leczenie) zwiększył się diametralnie. Oszacowano, że dzięki takiemu postępowaniu wyleczonych zostało 51 milionów ludzi, a 20 milionów, w ciągu ostatnich 15 lat, uniknęło śmierci z powodu gruźlicy. Obliczono również, że dzięki nowemu postępowaniu wymierzonemu w walkę ze współzakażeniem wirusem HIV i gruźlicą, od 2004 roku uratowano 1,3 miliona ludzi.
 
W 2011 roku zarejestrowano 8,7 miliona nowych zakażeń gruźlicą i ponad 1,4 miliona zgonów z jej powodu, z czego 430 000 stanowili pacjenci HIV dodatni. Autorzy Raportu zauważają, że Afryka i Europa mogą mieć problemy z osiągnięciem 50% redukcji śmiertelności do 2015 roku. W tych regionach niepokojący jest również zbyt wolny spadek częstości występowania nowych zakażeń.
 
Najbardziej niepokojącym punktem całego Raportu jest informacja o rosnącym rozpowszechnieniu wielolekoopronych szczepów Mycobacterium i szczepów o ekstremalnie wysokiej oporności. Problem występuje głównie w Indiach, Chinach i w Rosji.
 
Autorzy Raportu podkreślają, że wieloletnie zaniedbywanie problemu gruźlicy, głównie przez nieodpowiedni nadzór przyczyniły się do powrotu szerokiego występowania choroby. Sytuacja może ulec pogorszeniu, jeśli nie zostanie przeznaczona odpowiednia ilość środków finansowych na rzecz walki z chorobą. Wiele krajowych systemów opieki zdrowotnej ma istotne  braki kadrowo sprzętowe, co nie sprzyja prowadzeniu skutecznej walki z gruźlicą.
 
Bezwzględnie konieczne są dalsze badania nad nowymi narzędziami pozwalającymi na efektywne ograniczanie występowania gruźlicy. Mowa tu o nowych lekach i szczepionce, która byłaby bardziej efektywna niż tradycyjne szczepienie BCG. Koniecznie należy poprawić nadzór nad chorobą. W Raporcie zaproponowano aby przy ONZ utworzono Światową Komisję na Rzecz Zwalczania Gruźlicy, oraz aby przed końcem września 2013 roku wydano nowy Raport zawierający ustalenia i strategie postępowania na okres po zakończeniu obowiązywania Milenijnych Celów Rozwoju.
 
oprac. lek. Szymon Nowak
źródło: „Tuberculosis – from ancient plauge to modern-day nemesis”; The Lancet; Vol 380, 2012
 
 

Toksokaroza – najpowszechniejsza choroba pasożytnicza Ameryki, dotykająca ludzi żyjących w biedzie i jednocześnie helmintoza o znaczeniu globalnym?

Opublikowano: 11 listopad 2012
Toksokaroza wydaje się być najczęstszym pasożytniczym zarażeniem w Stanach Zjednoczonych – tak czytamy w jednym z artykułów opublikowanych w PloS Neglected Tropical Diseases.
 
Toksokaroza jest zoonozą powodowaną przez robaki obłe z gatunku Toxocara canis lub Toxara cati. Do zarażenia dochodzi przez spożycie jaj zawierających larwy robaka. Dzieci są szczególnie narażone na zarażenia ze względu na częste zanieczyszczenie odchodami zwierząt piaskownic i placów zabaw. Po spożyciu jaja dochodzi do penetracji larw przez ścianę jelita i wędrówkę do wątroby, płuc i ośrodkowego układu nerwowego (OUN).
 
Fot. 1. Preparat mikroskopowy Toxocara spp. (źródło: www.cdc.gov)
 
Wyróżniono dwie kliniczne postacie toksokarozy. Zespół larwy trzewnej wędrującej zazwyczaj występuje u młodych ludzi prowadząc do objawów zapalenia płuc oraz zapalenia wątroby. Pełen obraz kliniczny obejmuje hepatomegalię, kaszel, duszność i wysoką eozynofilię. Zajęcie OUN może prowadzić do zapalenia opon mózgowo rdzeniowych, zapalenia mózgu i związanych z tym objawów. Drugi zespół kliniczny to toksokaroza oczna występująca u ludzi starszych, wynikająca z umiejscowienia larw w tkankach oka. W badaniu dna oka charakterystyczny jest obraz zapalenia ziarniniakowego siatkówki. Czasem dochodzi do zmian w ciele szklistym, co przypomina obraz zapalenia wnętrza gałki ocznej.
 
W Stanach Zjednoczonych żyje ponad 73 miliony psów i ponad 90 milionów kotów. Wiele szczeniąt rodzi się z wrodzony zarażeniem T.canis. Zarówno psy jak i koty często nie są regularnie odrobaczane. Tak duża liczba psów i kotów stanowi poważne rezerwuar potencjalnie niebezpiecznych jaj wprowadzanych do środowiska.
 
Centers for Diseases Control and Prevention (CDC) na przełomie ostatnich kilkudziesięciu lat przeprowadziło dwa duże badania dotyczące rozpowszechnienia toksokarozy wśród obywateli Stanów Zjednoczonych. Oba badania opierały się na immunodiagnostyce. Pierwsze wyniki pokazały, że dodatnie odczyny serologiczne występowały między 4,6% a 7,3% badanych, i wzrastały na południu kraju do 10% i do 30% wśród afro-amerykańskich dzieci żyjących w złych warunkach socjoekonomicznych. Kolejne badania przeprowadzone w latach 1988-1994 wykazały dodatnie odczyny serologiczne u 13,9% badanych, w tym zaobserwowano większą liczbę dodatnich wyników u obywateli rasy czarnej pochodzenia niehiszpańskiego oraz u ludzi żyjących w biedzie. Na podstawie danych o liczbie ludności afro-amerykańskiej wyliczono, że nawet 2,8 miliona obywateli może być zarażonych toksokarozą.
 
Badania wykazały, że problem toksokarozy u ludzi istnieje i jest co najmniej niedoceniany.. W Stanach Zjednoczonych dostęp do badań serologicznych jest w pewnym stopniu ograniczony ze względu na  małe rozpowszechnienie ogólnej diagnostyki parazytologicznej. Ponadto często jest tak, że larwy, otoczone procesem zapalnym, nie wzbudzają odpowiedzi immunologicznej, lub robią to na niewykrywalnym poziomie. Ponadto, wielu lekarzy nie posiada odpowiedniej wiedzy na temat tej choroby, przyczyniając się do wielu nierozpoznawanych przypadków. To właśnie dlatego toksokaroza zaczęła być określana mianem choroby zaniedbywanej.
 
Potrzebne są dalsze badania nad nowymi metodami diagnostycznymi oraz rozszerzenie epidemiologicznego nadzoru nad występowaniem choroby. Trzeba pamiętać również o źródłach zarażenia, o tym aby regularnie prowadzić odrobaczanie psów, o zasadach profilaktyki w postaci mycia rąk, oraz o aktywnym poszukiwaniu przypadków i ich leczeniu.
 
oprac. lek. Szymon Nowak
źródło: Hotez J.P. i wsp.; „Toxocariasis: America’s most common neglected infection of poverty and a helminthiasis od global importance?”;PloS Neglected Tropical Diseases; 2009
 
 
 

Denga czy odra? – gorączka z wysypką u turystów wracających z Tajlandii

Opublikowano: 28 październik 2012
Journal of Travel Medicine we wrześniowo-październikowym numerze opublikował krótki artykuł poruszający kwestie nieumiejętnego rozpoznawania odry przez lekarzy, w krajach gdzie transmisja tej choroby uległa niemal całkowitemu zahamowaniu. Ma to związek przede wszystkim z powszechnym dostępem do szczepienia MMR. Trzeba pamiętać, że odra nadal posiada miano choroby endemicznej w wielu rejonach świata, głównie w krajach rozwijających się.
 
Autorzy artykułu przywołują przypadki trzech pacjentów. Pierwsza, 33 letnia kobieta mieszkająca w Finlandii, podczas 11 dnia pobytu w Tajlandii rozwinęła wysoką gorączkę. Trzy dni później dołączyła się plamisto-grudkowa wysypka. Po powrocie do kraju, kobieta została przyjęta do szpitala, gdzie zdiagnozowano dengę, zakażenie układu moczowego i zapalenie płuc. Poproszono o konsultację specjalistę chorób zakaźnych, który diagnozę podważył i z powodzeniem postawił rozpoznanie odry. Drugi przypadek to 43 letnia Finka, która w 14 dniu pobytu w Tajlandii rozwinęła gorączkę i kaszel. Dalsza historia pacjentki była podobna jak w pierwszym przypadku – ostatecznie rozpoznano odrę. Trzeci przypadek wyglądał niemal identycznie – 33 letnia Estonka, po pobycie w Tajlandii. Wstępnie rozpoznano nadwrażliwość na leki, ostatecznie zakażenie wirusem odry.
 
Zawsze należy pamiętać, że wyjazd osób nieszczepionych do krajów endemicznego występowania wiąże się z ryzykiem zawleczenia choroby. Dwie spośród opisywanych kobiet otrzymały tylko jedną dawkę szczepienia, jedna nie była szczepiona w ogóle. Częściowe uodpornienie może zmieniać charakterystyczny przebieg kliniczny choroby.
 
Wśród przyczyn wysypki przywiezionej z tropiku znaleźć można dengę, odrę, różyczkę, zakażenie wirusem HIV, CMV, EBV, zakażenia riketsjowe, meningokokowe, przyczyny niezakaźne takie jakie reakcje nadwrażliwości na leki i wiele innych. Czasem ciężko jest klinicznie rozpoznać możliwą przyczynę zmian na skórze u gorączkującego pacjenta powracającego z tropiku. Najczęściej w pierwszej kolejności bierze się pod uwagę właśnie dengę, pierwotną infekcję wirusem HIV i kiłę.
 
Artykuł miał zwrócić uwagę na konieczność szerszego spojrzenia na pacjenta z gorączką i wysypką na skórze, wracającego z tropiku. Zawsze w takim przypadku trzeba pamiętać o możliwości zawleczenia odry, zwłaszcza w czasie podróży do krajów endemicznych.
 
oprac. lek. Szymon Nowak
źródło: Kantele A. i wsp.; „Fever with rash in patients returning from popular tourist resort Phuket, Thailand: Dengue – or Measels?”; Journal of Travel Medicine, Vol. 19, No 5, 2012
 
 

Acetolozamid stosowany jako profilaktyka choroby wysokogórskiej

Opublikowano: 28 październik 2012
Jeden z ostatnich numerów Journal of Travel Medicine zawiera bardzo interesujący artykuł, którego autorzy starali się zebrać wszystkie dostępne dane nt. stosowania acetolozamidu w profilaktyce choroby wysokogórskiej.
 
Ostra choroba wysokogórska (AMS) występuje zazwyczaj u osób niezaaklimatyzowanych, przebywających na wysokościach powyżej 2500 m n.p.m. Do innych czynników ryzyka rozwoju choroby należą poprzednie epizody AMS, młody wiek oraz przewlekłe choroby układu oddechowego w wywiadzie. AMS objawia się bólem głowy, zmęczeniem, wymiotami. Może doprowadzić do związanego z wysokością obrzęku mózgu i obrzęku płuc. Od wielu lat uważano, że inhibitory anhydrazy węglanowej mogą zapobiegać niepożądanym objawom pojawiającym się podczas wspinaczek wysokogórskich. Nie było jednak jasnych wytycznych dotyczących stosowania acetolozamidu, między innymi ze względu na działania niepożądane takie jak: parestezje, zwiększoną częstość oddawania moczu czy zaburzenia smaku.
 
Autorzy artykułu oparli się o 16 randomizowanych badań, z podwójnie ślepą próbą i grupą kontrolną z placebo. Porównywano badania, w których używano acetolozamid w dawkach od 250 do 750 mg/d. W badaniach łącznie uczestniczyło ponad 1700 wspinających się osób.
Objawy niepożądane stosowania leku notowano sporadycznie. Wykazano związek między częstością występowania parestezji a wysokością dawki acetolozamidu.
 
Acetolozamid można uznać za skuteczną profilaktykę choroby wysokogórskiej. Autorzy wskazują na 48% redukcję ryzyka zachorowania na AMS podczas stosowania leku. Nie wykazano wyraźnego związku między dawką leku a skutecznością jego działania. Wcześniejsze badania wskazywały, że tylko dawka co najmniej 750 mg/d istotnie zmniejsza ryzyko wystąpienia choroby. Wywnioskowano, że wraz ze wzrostem wysokości wspinaczki, korzyści, ze stosowania profilaktyki maleją – rośnie więc ryzyko AMS, konieczne są jednak dalsze badania. Autorzy sugerują stosowanie najmniejszej skutecznej dawki tj. 250 mg na dobę, w dwóch dawkach podzielonych.
 
Trzeba pamiętać, że oprócz acetolozamidu w profilaktyce choroby wysokogórskiej były też stosowane inne leki – ibuprofen, deksometazon i gingko biloba.
 
 
oprac. lek. Szymon Nowak
źródło: Ritchie N. i wsp.; „Acetolozamide for the prevention of acute mountain sickness – a systemic review and meta-analysis”; Journal of Travel Medicine, Vol. 19, No 5, 2012
 
 

Zalecenia dla pielgrzymów udających się do Mekki

Opublikowano: 15 październik 2012
Hajj jest tradycyjną, coroczną pielgrzymką muzułmanów do Mekki, w Arabii Saudyjskiej. Szacuje się, że w tym roku, między 24 a 29 październiku zgromadzi się tam więcej niż 2 miliony osób, z ponad 180 krajów. Minister Zdrowia Arabii Saudyjskiej opublikował rekomendacje zdrowotne dla pielgrzymów, które można znaleźć na stronach internetowych Ministerstwa, w języku angielskim i arabskim.
 
Specjalny dokument zaleca dla podróżnych m.in. szczepienia przeciwko meningokokowemu zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych, polio i żółtej gorączce.
 
Władze krajów, z których pochodzą pielgrzymi, zostały zobowiązane do udzielania informacji o objawach chorób zakaźnych, sposobach przenoszenia, powikłaniach i możliwości zapobiegania. Celem prewencji chorób przenoszonych droga pokarmową, koordynatorzy spotkania w Mekce wydali zarządzenie o zakazie wwozu świeżej żywności do Arabii Saudyjskiej. Tylko żywność odpowiednio zabezpieczona zostanie dopuszczona do obrotu.
 
Więcej informacji pod adresem: www.hajjinformation.com
źródło: „Health requirements for pilgrims attending the Hajj in Mecca, Kingdom of Saudi Arabia, 24-29 october 2012”, Eurosurveillance, Vol. 17, Issue 37, 2012
 
 

Pojedynczy przypadek zakażenia wirusem Ebola Sudan, w Ugandzie, w 2011 roku

Opublikowano: 15 październik 2012
W maju 2011 roku, 12 letnia dziewczynka, z dystryktu Luwero, została przyjęta do szpitala wojskowego w Bombo z gorączką, żółtaczką, krwawymi wymiotami, krwawieniem z dróg moczowych i dróg rodnych, z dziąseł i ze spojówek. Lekarz przyjmujący chorą wysunął podejrzenie wewnątrznaczyniowej koagulopatii ze zużycia płytek krwi, w przebiegu gorączki krwotocznej. Wdrożono pełną izolację i środki ochrony osobistej personelu z kontaktu. Pacjentka zmarła 3 godziny po przyjęciu do szpitala.
 
Ciało zmarłej złożono do trumny, zapieczętowano i polecono nie otwierać do czasu pogrzebu – ze względu na duże prawdopodobieństwo wysoce zakaźnej przyczyny śmierci. Próbki krwi pobrane przy przyjęciu do szpitala przetransportowano do CDC i UVRI (Uganda Virus Research Institute) – gdzie potwierdzono zakażenie szczepem Sudan wirusa Ebola.
 
Przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia Ugandy wraz z pracownikami CDC i UVRI przeprowadzali dochodzenie epidemiologiczne w miejscu zamieszkania dziewczynki, która zaczęła chorować 4 maja 2011 roku – prezentowała ból głowy, dreszcze. Zaczęła wymiotować dzień później, a dwa dni później pojawiło się krwawienie z nosa. Miejscowy lekarz zalecił przymoczki z adrenaliny do nosa, oraz witaminę K i chininę dożylnie. Stan chorej się pogarszał.
 
Dochodzenie epidemiologiczne wykazało 25 osób z bliskiego kontaktu z chorą. W czasie 21 dni od śmierci dziewczynki – zidentyfikowano 24 osoby chore, z dużym potencjałem zakażenia wirusem. Badania w CDC/UVRI wykluczyły zakażenie. Dziewczynka przez 3 ostatnie miesiące przed śmiercią nie wyjeżdżała poza rodzinną wioskę, nie miała żadnego kontakty z przybyszami spoza wioski. W pobliżu wioski nie raportowano podobnych przypadków. Dziewczynka nie miała kontaktu z dzikimi zwierzętami. Jedynym punktem możliwego kontaktu były nietoperze zamieszkujące m.in. opuszczone domostwa na terenie wioski.
 
To drugi, udokumentowany przypadek pojedynczego ogniska zakażenia wirusem z grupy wywołujących gorączki krwotoczne. Nie wykazano żadnego powiązania z innym przypadkiem, oraz bezpośredniego źródła w środowisku. U jednego z członków rodziny chorej wykazano obecność przeciwciał wskazujących na kontakt z wirusem, a przede wszystkim na jego obecność w środowisku. Przyjęto, że infekcja miała charakter najprawdopodobniej odzwierzęcy.
 
Szybkie rozpoznanie czynnika etiologicznego, natychmiastowa reakcja służb sanitarnych, odpowiednie zachowanie personelu w szpitalu niewątpliwie przyczyniły się do ograniczenia rozpowszechnienia choroby. Niegdyś przez nieodpowiednie działania służb medycznych, transmisja wysoce zakaźnych wirusów trwała miesiącami, zanim określono pierwotne ognisko.
 
 
oprac. lek. Szymon Nowak
źródło: Shoemaker T. i wsp.; “Reemerging Sudan Ebola Virus in Uganda, 2011”; Emerging Infectious Diseases, Vol. 18, No 9, 2012